23.12.2013

Lalkowe Święta 2013/ Christmas 2013 in Besu's Dollyland


                   Tak na szybko świąteczna sesja. Tym razem użyłam mojego ulubionego środka wyrazu artystycznego- kolażu. Lubię ścieśniać zdjęcia- tak już mam.
                  W tym roku bojkotuję nic nie znaczącą dla mnie tradycję- będzie bez świątecznych potraw, prezentów i opłatka, a rodzina jak chce to niech się gniewa. Mam dość życia w zakłamaniu, psychicznym terrorze i robieniu dobrej miny do złej gry bo tak wypada! Święta zatem tylko na zdjęciach- niech chociaż lalki poczują się szczęśliwe w ten czas.

                  Takie małe photostory z cyku: "Tym razem Mikołaju przynieś mi na święta coś lepszego niż za ciasny sweterek !". 
W roli proszącego - ponownie zrepaintowany Dastan, Śnieżynka to wspomniany przy okazji sesji disneyowych księżniczek, zrerootowany i zrepaintowany łeb na "obcym" ciele- nazwana Mirandą oraz  mikołajkowa Pamela.

Pamela: "Czas zaczynać wyżerkę- wzeszła już 1-sza gwiazdka. [Na stole świąteczne deseczki z łakociami z poprzedniego posta.] Pojawiła się w tym roku świąteczna maszyna życzeń- jak pociągniesz za dźwignię i wypadną 3 dzwonki- to możesz zażyczyć sobie wymarzony prezent od Mikołaja- na pewno do wtedy dostaniesz!"



Dastan: "Może w tym roku się uda! Mam dość nietrafionych prezentów w stylu przyciasnego sweterka z zeszłego roku! Chce coś fajnego np. jakiś sprzęt grający!"


Dastan:"Dzięki Mikołaju za tę gitarę, ale wiesz co? Następnym razem niech będzie większa! Taka dla prawdziwego chłopa nie dla 12 latka!!!"

Miranda:"Jak zwykle zabrakło rozmiaru! Ach ci faceci- tylko wielkość się dla nich liczy!"


A tym czasem w "mniejszej skali"...

...Mira i Włada (zbieżność imion z reklamowymi babciami zamierzona) urządzają własne świąteczne przyjęcie. Są oczywiście słodkości, prezenty no i świąteczne książeczki!


Dobrze że przynajmniej lubię świąteczne piosenki- taka namiastka świątecznego nastroju...


20.12.2013

Deseczki z miniaturowym jedzeniem/Miniature boards with miniature food


                   Ostatni tydzień upłynął mi na łączeniu wszystkich modelinowych wypieków  w jedną (?) wspólną całość. Postanowiłam uporządkować drobiazgi razem, tak aby nie tkwiły w odmętach plastikowych pudełeczek po wacikach, ale by wreszcie ładnie ze sobą harmonizowały. Dodam, że to moje wczesne dzieła, w skali 1:12 czy też 1:24 oraz parę w skali 1:6 czyli dla lalek typu Barbie i "wzrostowopodobnych". Wiem, że jeszcze dużo pracy przede mną w estetyce komponowania miniaturowych "posiłków" na deseczkach, ale powoli dojdę do doskonałości (choć patrząc na pierwsze winogrona, jestem jeszcze sceptycznie nastawiona). Deseczki są wykonane z "odpadów" paneli; (trochę krzywe bo ja nigdy nie umiem nic przeciąć prosto!), ścieniowane i podklejone tapetą od spodu. Mini jedzenie z modeliny, jest przyklejone do nich klejem 2 składnikowym (epoxy).







Deseczki ze świątecznymi wypiekami:






09.12.2013

Weekend modelarski/Miniature models of airplains and tanks


                  Właściwie ten weekend odbył się niecały miesiąc temu, ale dopiero teraz udało mi się utworzyć kolaże ze zdjęć z tego okresu. Weekend  (pokaz, wystawa) modelarski miał miejsce  w dniach 14-15.11.2013 w Galerii Olimp w Lublinie. Oprócz miniaturowych makiet, czołgów, samolotów były też miniatury z zapałek i papieru. Ponadto stoiska modelarskie z akcesoriami typu: modele do samodzielnego montażu, farby, werniksy, (MSC!!!!!!!!!! CZEMU JA ZAWSZE W TAKICH MOMENTACH JESTEM SPŁUKANA???). Miło jest popatrzeć na te pieczołowicie dopracowane miniatury i mieć świadomość, że nie tylko ja się  jeszcze "bawię" !





03.12.2013

Tutorial : Piernikowa chatka z modeliny/Miniature Gingerbread house from polymer clay- tutorial


                   Co prawda do świąt jeszcze ho, ho, ho, ale miniatury rządzą się swoimi prawami i zwykle na kilka miesięcy (choćby 1) przed "świętami" miniaturzyści zapodają swoje propozycje na  nadchodzące uroczystości. Żeby uprzedzić konkurencję (która zdobywa wciąż nowe rzesze fanów!) przedstawiam tutorial na piernikowa chatkę z modeliny tzw. GINGERBREAD HOUSE.

Mam nadzieję że zdjęcia są w miarę zrozumiałe, jeśli nie to krótki opis:
  • rysujemy szablon chatki- np. kwadrat 2x3 cm, + dach,
  • przyciskami szablon do rozplaszczonej (rozwałkowanej,  jak kto woli) modeliny i odwzorowujemy oraz wycinamy,
  • pogłębiamy krawędzie (łączenia) ale nie przecinamy żadnego fragmentu chatki (nie dociskamy narzędzia do końca, bo powstaną 4 oddzielne ściany a nie składany prostokąt!), wystarczy bardzo cienkie łączenie ścian by postawić chatkę,
  • zginając chatkę warto posłużyć się  mniejszym szablonem (o jakieś 0,5 cm z każdej strony),  wyciętym z tektury; to jest "szkielet" na którym łączymy chatkę tak by miała proste ściany; przyklejamy go wewnątrz (sam się klei do modeliny!),
  • stawiamy chatkę na prostokątnej (lub jakiej kto woli) podstawie;
  • wycinamy z tektury 2 prostokąty odpowiadające szerokości ściany i przyklejamy tak by utworzyły dach; (jeżeli robicie "ciasteczkowy" dach to możecie go urealnić pastelami)
  • przycinamy fragment modeliny przeznaczony na dach i nakładamy na rusztowanie z tektury;
  • ozdabiamy chatkę tym co mamy, np. miniaturowymi ciasteczkami, polewami i czym dusza zapragnie (ja część odciskałam z foremek)
P.S.Chatka wyszła dość skromnie i mało orginalnie, bo nie miałam liquidu!!! Oczywiście znam tez inne sposoby zrobienia tego cuda ale z foremki jest za łatwy a z oddzielnymi ścianami za trudny (przynajmniej dla mnie!). Tak na marginesie, sama nie wpadłam na połączone ściany- przeglądając  japońskie strony o miniaturach natknęłam się na coś w rodzaju tutorialu na "bazę"- rysunek chatki i połączoną chatkę- chociaż tamta była z air dry clay (glinki samoschnącej), uwielbianej przez dalekowschodnie mistrzynie miniaturowego jedzenia.




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...