28.02.2014

"I want Candy" czyli słodka laleczka/Candy- doll repaint


                   Jakże mi przykro, że muszę rozczarować wszystkich, którzy zajrzeli tu skuszeni widmem wygranej w blogowej "grze" niepotrzebnych przydasiów i innych zbywających rzeczy! Nie, nie będzie Candy czyli rozdawajki, Giveaway czy jak tam jeszcze zwą!
                 Ostatnio naszło mnie na repainty. Dziś przedstawiam Candy -dawniej przypominającą po 1szym repaincie Mirandę Kerr (cholera dlaczego nie zrobiłam zdjęć???). Jest to hybryda złożona z głowy chińskiej laleczki "no name" dodawanej do cukierków oraz ciała innej "no name" laleczki wzorowanej na mattellowskiej Kelly. Lalka ma wykonany reroot w kolorze tęczy (no prawie, bo brakuje połowy kolorów!) dlatego, że jej niebieskie włosy okalały tylko zewnętrzną część głowy!










            Wreszcie udało mi sie załapać jako takie światło- jak ktoś chce zobaczyć w jakich spartańskich warunkach powstawała ta sesja to niech popatrzy! Taaak!!!... to halogeny umocowane w łazienkowej szafce! Lalka była fotografowana na leżąco bo inaczej nie dało rady z wykonaniem "ostrych" zdjęć!


25.02.2014

Samiry nowy makeup/Samira's new repaint


                   Mała sesja z okazji zmiany nagłówka bloga. Oto Samira (kolejny raz zrepaintowana) i mini słodkości na Walentynki (patrz: parę postów niżej).





24.02.2014

Mary(sia) i jej nowy makeup/Mary first repaint


                  Przedstawiam repaint mojej no name lalki- to chyba jakaś "chińska" księżniczka. Nazwałam ją Mary- jakoś po repaincie skojarzyła mi się z Mary Poppins! Repaint zrobiłam ponownie bo zawsze mam problem z narysowaniem "płaskich" oczu. Wiem, że oba repainty nie różnią się znacząco ale 2gi jest lepszy ze względu na mniejsze oczy. Chyba (na pewno!!!) muszę się zaopatrzyć w profesjonalne kredki, bo te "biedronkowe" są dobre tyko na papierze (choć jeszcze nie sprawdzałam!). Mam problem z białkami oczu bo żadna z 3-ch (!) kredek -2 akwarele i 1 pastela- nie dają sobie rady z intensywnością (ba!) z widocznością koloru!
Mary w zamiarze miał być panią w średnim wieku i mam nadzieję że choć trochę zrealizowałam to zamierzenie. Na razie szukam dla niej ciała bo jej korpus został "uszczuplony" o kawałek szyi i nie idzie go na razie naprawić.Mary ma też szczątkowy reroot bo brakowało jej kilku kosmyków. Szczerze nie cierpię reroot'ów bo gdy lalka jest prawie łysa to zawsze staram się w każdy możliwy "zakątek" wcisnąć kosmyk włosów- i wtedy lalka ma ich 2x więcej niż powinna!

               Zdjęcia oczywiście robione na szybko w "polowych warunkach" bez możliwości ustawienia światła i poćwiczenia ujęć! Może kiedyś wyjdę z impasu (czyt.domu) i będę miała czas i możliwości żeby poćwiczyć sztukę fotografii. Nie czarujmy się- nie mam profesjonalnego sprzętu , więc zdjęć jak " z żurnala" nie będzie, ale mój kompakt to i tak więcej niż NIC!


A oto poprawiony repaint. Nie wykluczam dalszej działalności w temacie Mary.



11.02.2014

Miniaturowe słodkości na Walentynki/Valentine's Day miniature food


                   Dziś krótko i niezbyt widocznie-ale jak będę miała sprzyjające warunki to popracuję nad zdjęciami.W tej chwili nie mam technicznie takiej możliwości.
                  Na deseczkach miniaturowe słodkości na lalkowe Walentynki- skala 1/12: tort w kształcie serca, bombonierka z truskawkami w czekoladzie (to białe serduszko), kawałek tortu w mini pudełeczku oraz praliny i czekoladki. Wszystko tradycyjnie z modeliny i część pokryta błyszczącym werniksem. Brakuje tu tylko czerwonej bombonierki z pozostałymi czekoladkami, ale zdjęcia były tak niewyraźne że nie było sensu ich tu wścibiać.









LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...