Tutorial na ciasto Charlotty z modeliny/Charlotte cake (polymer clay) tutorial

Tutorial na ciasto Charlotty z modeliny/Charlotte cake (polymer clay) tutorial


        Dziś pora na zabawę z modeliną! Od dłuższego czasu chciałam zrobić 'Szarlotkę' do mojej ciastkowej kolekcji  i zmajstrowałam przy okazji tutorial na 'ciasto Charlotty' z modeliny. Dla nie zorientowanych -'Charlotte cake' wzięło swą nazwę od  francuskiego ciasta (deseru) -"Charlotte Russe", które to składa się z biszkoptów, kremu i owoców. Oczywiście ilu kucharzy- tyle wariacji! Można też zrobić je z czekoladą. Proszę nie mylić tego ciasta z polską "Szarlotką- jabłecznikiem" i angielskim "Apple pie"!
        To było moje 1-sze podejście do tego ciasta, więc nie wszystko wyszło idealnie- np. biszkopty są za płaskie bo miałam za mało modeliny!
Mam nadzieję, że zdjęcia będą dość zrozumiałe ale dla pewności kilka objaśnień:
  • nieupieczone części modeliny, jak i część upieczoną z nieupieczoną można ze sobą łączyć za pomocą "Wikolu" lub podobnego  kleju na bazie poliwinylu  [Tacky glue] (uwaga na kleje introligatorskie mylone często z wikolowymi!),
  • dopiero po upieczeniu ciasta (z modeliny rzecz jasna!) doklejamy wstążeczkę i lakierujemy owoce (ja używam błyszczącego werniksu Fimo),
  • do wypełnienia ciasta można pomiędzy dolny i górny krążek wsadzić różnokolorową modelinę żeby "oszczędzić" tą, która się przyda do innych prac -w końcu i tak krążek zostanie okryty biszkoptami i nie będzie widać co było w jego środku [patrz: photo nr.15]
  • do zrobienia biszkoptów można użyć gotowego koloru modeliny (ecru, blady beż, delikatny cytrynowy) lub połączyć biel (90%) + ciemny beż (7%) + żółty (3%)- mniej więcej w takich proporcjach [patrz: photo nr.4]. Kolor biszkoptowy można uzyskać dzięki cieniowaniu modeliny pastelami. Na koniec można oprószyć biszkopty białym pastelowym pyłem by dodać im realizmu [patrz: photo nr.30].








    Nowe repainty starych lalek/Dolls repaint

    Nowe repainty starych lalek/Dolls repaint


            Przemalowałam ponownie 3 lalki (Samira, Loni i Suzy) i popełniłam repaint na Pameli (My Scene). Nie wiem dlaczego ale jakoś 1-sze repainty wychodzą mi lepiej niż ponowny makijaż na tych samych lalkach. Zauważyłam że, lubię nadużywać koloru czarnego, dlatego wszystkie oczy moich lalek są takie ciemne jak czarna dziura. Muszę popracować nad tymi oczami, bo ich malowanie nawet na  kartonie wciąż sprawia mi trudność.





    Suzy


    Pamela przed...

    ...i Pamela po

    Wszędobylski żółw i dziwne oczy/Crazy turtle and new makeup

    Wszędobylski żółw i dziwne oczy/Crazy turtle and new makeup


             Ostatnio zmieniam makijaże moim"barbiowatym"pannom (jednym na lepsze, drugim na alienowate a trzecim na zezowate), wciąż nie mogę dokończyć roomboxa i gdzie nie stanę tam prześladuje mnie żółw! Tak a propo żółwia to jeśli nagle z szafki same zaczynają wypadać papiery a dziecięce motorki same jeżdżą, to przed wezwaniem "Pogromców duchów" radzę upewnić się czy jakiś duży skorupiak za tym nie stoi!






    Na koniec nowe oczy Sami(ry). Jakieś za duże wyszły i nie mogę się do nich przyzwyczaić.
    "Samiro -zrobiłam z ciebie potwora!"


    Podczas deszczu lalki się nudzą/Lazy day

    Podczas deszczu lalki się nudzą/Lazy day

        
             Są takie dni, kiedy się nic nie chce - tylko leniuchować i obżerać się słodyczami!
    Na  zdjęciach zrepaintowana Tanya [ którą już pokazywałam tutaj ] w towarzystwie ręcznie robionych przeze mnie miniatur słodyczy- wafelków, czekoladek, ciasteczek z kremem, macaroon'a (ten różowy okrąg na talerzyku) oraz deseru w skład którego weszły bita śmietana, wiśnia i wiórki czekolady. Słodycze powstały z modeliny a śmietana z silikonu. Ręcznie zrobione jest też pudełko na ciasteczka (grafika została wycięta z ogólnie dostępnej prasy reklamowej) oraz łyżeczka w grochy (zwane też Polka dot).



























    Handmade BJD - W.I.P 2

    Handmade BJD - W.I.P 2


            Kolejne postępy (?) w pracy nad moją 1szą prawdziwą Tiny BJD. Na zdjęciach nowy podpis Besu Dolls- myślę że tak będę podpisywać swoje lalki - o ile uda mi się je skończyć a potem jakimś cudem odlać w cholernie drogiej (!) żywicy! Nadal usilnie poprawiam usta- wciąż mi się nie podobają!







    Na tą chwilę usta wyglądają tak:



    Copyright © Besu-dolls and miniatures , Blogger