Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalkowo/my dolls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lalkowo/my dolls. Pokaż wszystkie posty
Wiosenny spacer z Heidi i Loni. /Spring photos with mini Blythe

Wiosenny spacer z Heidi i Loni. /Spring photos with mini Blythe

 

      Uff... ciepło się zrobiło, więc przy okazji Majówki wybrałam się na spacer do parku z moimi dziewczynami w skali 1-12.  

     Na fotkach możecie podziwiać brzydulę z serii mini Blythe (Heidi jej na imię), którą ciężko mi było zrepaintować z tymi cholernymi wsadzanymi oczyskami (musiałam zmienić na inne) 😖 Nie wyszła szałowo, ale co można zrobić z tak kiepskim moldem z vinylu?

    Jeszcze na nowo zrepaintowana Loni dołączyła do wędrówki, i tak oto zorganizowałam moim najmniejszym lalkom ogródek kwiatowy wśród skał rozpadającego się murku 😂





Loni wśród zieleni

 


Heidi w parku

 


Ciasteczka z Muchomorkiem

Ciasteczka z Muchomorkiem

 

        Ciekawa jestem co pomyśleliście widząc ten tytuł? Pewnie mieliście na myśli zatrute ciasteczka lub te w kształcie grzybków z czerwonymi kapeluszami? Czyż nie?

 

       Przestawiam Muchomorka- laleczkę/ pacynkę handmade, która znalazłam w ciuchlandzie. Po prostu nie mogłam biedulka tam zostawić, zwłaszcza że kosztował mniej niż obecnie najtańszy bochenek chleba w dyskoncie! 

       Ktoś musiał sobie zadać trud wycięcia wzoru na tkaninie i zszycia go a następnie dodania detali, więc choćby z tego względu chciałam uszanować czyjąś pracę, która jak wiemy nie jest często doceniana przez "niezaznajomioną z tematem gawiedź" (stąd ta niewspółmierna do wykonania cena, ale korzystna dla mnie jako zbieracza). Muchomorek zostanie ze mną przez dłuższy czas. Planuję zredukować moją kolekcję na tyle, żeby ostał się tylko domek w skali 1-12 (kiedyś go w końcu na pewno zrobię, jak będę mieć możliwość i wenę) i on będzie jednym z jego stałych mieszkańców.



      Nadal przypominam, że pozbywam się większości lalkowej kolekcji, w tym: lalek, mebelków i innych akcesoriów dla lalek, więc zapraszam do zakładki WYPRZEDAŻ (tam jest link do aukcji na Allegro). Jeszcze kilka sesji do zrobienia mi zostało, więc niektóre fajne lalkowe skarby jeszcze trochę potrzymam (kiedyś wrzucę post z pierdołami zbieranymi od lat), ale kto chce się obłowić za przystępną cenę, niech trzyma rękę na pulsie.

Ten zestaw ciasteczek też szuka nowego domu!

 

 




Repainty: Kaoma, Georgia, Ari./ New custom repaints

Repainty: Kaoma, Georgia, Ari./ New custom repaints

       Kolejne repainty, które wyszły spod mojej ręki - część w zeszłym roku.

       U Kaomy zmieniłam tylko usta, dodałam cieniowanie twarzy i zmieniłam kolor tęczówki. Nie było sensu zmieniać oprawy oczu, bo akurat firmowa była lepsza niż ja mogłabym namalować (zawsze mam problem z rysowaniem lalkowych oczu).



       To moja jedyna "alternatywa" jak na razie. Miała być twarzą innej postaci- ale postanowiłam przerobić ją na nową wersję Georgii. Użyłam moldu Midge, z którym eksperymentowałam przy użyciu farb akrylowych (z miernym skutkiem jak widać na kolejnym zdjęciu!). Jak widać w przybliżeniu- są już rysy powstałe z pęknięcia MSC przy majstrowaniu głowy na ciele.



       To już ostatni repaint Ari. Chyba 4 z kolei, choć miałam ją już wyrzucić! Po tym jak ostatni się rozsypał (dosłownie!, cholerny MSC!), skazałam ją na straty, ale utrwalając inne lalki, postanowiłam dać jej szansę ostatni raz.... i wyszło to! Pamiętacie, że miała kiedyś zielone oczy?




Male Dolls Repaints- Bezupolis Stars

Male Dolls Repaints- Bezupolis Stars

 

        Przedstawiam dziś "elytę" Bezupolis- w składzie najmądrzejszy facet w okolicy - prof. Ramahama Guptan (wbrew pozorom to nie jest prześmiewcze imię - w skrócie Rama! Miał być Hindusem, ale jakoś dziwnie wyszło. Niestety odcień ciała ma bardziej pomarańczowawy, więc uznajmy że jest pół Hindusem) oraz 'burmiszcz' Homitschyslaw Winter (po polsku po prostu Chomiczysław Zima 😆😆😆 Proszę nie pytać skąd nazwa. Niestety przekręcowywanie wyrazów i tworzenie nowych neologizmów to przypadłość rodzinna! Czasem mnie nachodzą dziwne nazwy, które jak ulał pasują do konkretnej lalki).

 

        Właściwie miałam dalekosiężne plany związane z nowymi facetami, obcykaną całą społeczność i nawet pozapisywane scenki do fotografowania w notesie, ale ..... piep.rzyć to!

 

         MAM JUŻ DOŚĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆ! Mam dość cholernych bubli, które gromadzę niewiadomo po co i dość cholernego zamartwiania się jak ja to wszytko spakuję i gdzie zostawię jak pójdę pod most?! Marzy mi się absolutne minimum rzeczy, które można spakować w małą walizkę podróżną. Niestety od zawsze jestem maksymalistką, tak więc wszystkiego się nazbierało na "przyda się" i cholernie nigdy nie mogę tego co się przyda zużyć, tak żeby już się nie przydało!

 

        Same zrepaintowane gęby mnie wkurzają bo MSC się na nich kruszy i ściera (zostają np. kropki w miejscach zetknięcia z pudełkiem, kiedy za mocno lalki upchasz w środku) nie mówiąc już o smrodzie, który czuję pomimo cholernej maski (kurde, filtry mają 10 lat i pora wymienić choć sporadycznie były używane!).

        Nie chce mi się malować kolejnych lalek, bo wiem że nic z tego nie wyjdzie a nie mam nawet komu wcisnąć już istniejących (oddam każdą za 10 zł + koszty przesyłki! jak ktoś reflektuje to niech śledzi kolejne posty).

 

 

Z panów na arenę wkraczają ......



Ramahama Guptan
 

 
 
Homitschyslaw Winter


 

.... a co do pań to leżą w pudle z połową rerootów, których nie chce mi się kończyć, ale będzie jedna "spektakularna" metamorfoza niedługo!



Repainty lalek 2022: Klara, Alexis i Loni

Repainty lalek 2022: Klara, Alexis i Loni

 

         Stare-nowe i najnowsze mieszkanki Bezupolis dostały nowe facjaty w ramach kolejnych repaintów. Cały czas mam wrażenie, że Loni pomimo tylu prób nadal ma zeza! Alexis wreszcie dostała ekstra zęby (dopiero teraz bo w Bezupolis nie było dentysty!) a najnowsza "gwiazdka" czyli Klara miała z założenia być najbrzydszym kaczątkiem w stadzie, więc efekt jest zamierzony (choć ja się nie upieram, że po ok.9 latach potrafię malować lalki! Nadal daleko mi do moich idoli w tym temacie!). Przesadziłam z tym wąsem pod nosem 😅?

 

 

 

 Klara Muller Schpiller


 

 

 Alexis

 


 


Loni



Na folkową nutę!/Sandra in the cottage. Doll photo session

Na folkową nutę!/Sandra in the cottage. Doll photo session

     

       Sandra w domku 😁 Właściwie taki można by dodać tytuł do tych zdjęć.

        Domek to właściwie pudełko w kształcie podobnym do domku, do którego dodałam okiennice i fasadę. Myślę nad jego wykończeniem dla Sylvanianów, chociaż im trafił się ostatnio oryginalny dom (bez kilku elementów). Niestety ten jest za mały nawet na pokoik dla Sandry, ale przynajmniej na zdjeciach udaje fajny lokal. 

 

       Jako że ostatnio 'pożegnałam' jedną z laleczek vintage będącą w oryginalnym folkowym stroju, musiałam jeszcze przed jej wypuszczaniem ubrać moją customową Baboliy a'la bjd w zielono- biały outfit. Pasował idealnie do tej scenerii.😁

Tak oto mała wieśniaczka rodem z XIX wiecznej Europy zyskała całkiem miłe dla oka fotki :)






Pucio Hendzap jako Złota rączka

Pucio Hendzap jako Złota rączka

 

        Ten kto przeczytał tytuł pewnie nieźle się uśmiał jak skojarzył brzmienie imienia i nazwiska nowego bohatera Bezupolis z popularnym powiedzeniem zagranicznych artystów jakie słychać ze sceny: "Put your hands up...". 

        Nic nie poradzę, że uwielbiam "przekręcowywać" wyrazy! Tak więc mój "naczelny" hydraulik, budowlaniec i w ogóle złota rączka w jednym, w osobie statecznego już "dziadka" Action Mana od Palitoy, otrzymał zagranicznie brzmiące imię Pucio (tak po włosku trochę zalatuje, czyż nie?).

      Nie mogłam się powstrzymać by nie zrobić mu sesji wśród urządzeń pracujących, jako że majster -klepka na medal umie zmontować każdy bezużyteczny sprzęt! 






Jak widać nasza złota rączka potrafi operować śrubokrętem 😂


Marinette Du Bochen OOAK doll with custom repaint and reroot

Marinette Du Bochen OOAK doll with custom repaint and reroot

 

       Dawno nie robiłam całkowitych customów lalek, ale musiałam jakoś obdarować włosami mój pierwowzór piekarki 😃 

       Lalka OOAK którą nazwałam Marinette Du Bohen (na cześć Marinette, głównej bohaterki z animacji "Biedronka i Czarny Kot"), będzie właścicielką piekarni w moim nowym lalkowym świecie. Nie muszę chyba dodawać, że nazwisko nawiązuje do profesji?😅

      Jak wspominałam w którymś z poprzednich postów (albo i nie?) mam już przygotowana całą historię miasta i główne postacie z opracowanymi życiorysami 😁 Pierwsze skrzypce w Bezupolis powinien grać bohater, który nadal zajmuje miejsce wyłącznie w mojej wyobraźni i nie może się urzeczywistnić, bo do tego potrzebowałabym mnóstwa kasy i zdolnego doll makera! Jak na razie przedstawiam nieśmiało pobocznych mieszkańców miasta, które nadal jest w kartonowych powijakach i pewnie nie powstanie jako całe miasteczko (nie mam miejsca, kasy ani czasu i przestrzeni by wykonać giga makietę). 

      Jedną z nich jest Marinette, właścicielka piekarni (tu znów nawiązanie do "Biedronki..." 😄, nic nie poradzę że lubię tą bajkę:). Musiałam jej wrootować włosy, bo pechowo peruki nie miałam żadnej a zależało mi na tym, by trochę przypominała oryginał z bajki ze swoim niebieskim kolorem czupryny (oryginał ma granatowe włosy). Jako że nie miałam sztucznych włosów posłużyłam się właściwie rodzajem włóczki, który uzyskałam z rozplątanych frędzelków zasłony 😂

      Nie muszę dodawać że nienawidzę rerootów! Niestety głowa to chińska podróba Anny z Frozen i miała tylko dziurki dookoła i 1 rząd przez środek, dlatego by nie była łysa, musiałam dorobić połowę więcej kłaków, co skutkowało oczywiście jak zawsze powiększeniem rozmiaru fryzury do zbyt wielkich rozmiarów! Zawsze mam ten problem- chcąc zakryć łyse placki dokładam włosy i w rezultacie mam 2x większą czuprynę niż lalka powinna mieć. Kłopoty pojawiają się później, gdy chcę ją uczesać i nagle nie wiem jak spiąć wszystkie kudły!


     Repaint poprawiany był tylko raz, bo poprzednie oczy w typie Biedronki wyszły zbyt wytrzeszczone. Możecie się przekonać w poście  Nowe monsterki i parę innych pomalowanych twarzy.

     Ciałko dokupiłam w SH i pochodzi od jakieś chińskiej blondi. Kolor jest trochę za jasny w stosunku do ciała ale na inne głowy nie pasowało.



 OOAK doll Marinette Du Bochen

 

 

 

 

 Co o niej sądzicie? Mnie przypomina czasem nawet Audrey Hepburn 😁😅

 

 

Moja kolekcja lalek repaint-blog./ Repainted dolls collection

Moja kolekcja lalek repaint-blog./ Repainted dolls collection

 

       Dziś chciałam przypomnieć tylko moją lalkową paczkę i zachęcić do odwiedzania minionych postów, gdzie znajdziecie m.in moją kolekcję lalek, figurek oraz miniatury. 

     Oto moje zrepaintowane lalki -wersja sprzed roku- nadal aktualna (no oprócz Sandry, który ma nowy make up, który mogliście podziwiać w poście: Nowe oblicze Sandry).



Wszystkie moje lalki znajdziecie w kategorii Lalkowo/my dolls oraz kolekcja lalek/my dolls collection


Zrepaintowane lalki- kolekcja z 2020


Zapraszam też do oglądania postów z miniaturkami: Miniatures i Mini food


Alexis przed ostateczną zmianą uśmiechu z miniaturowymi czipsami


oraz do przejrzenia kolekcji figurek pod etykietą  Figurki/figures

 

Randy Orton WWE figure

 


Repaint lalki bobasa z użyciem spreju Vallejo Acrylic Matt Varnish Spray./ Baby doll repaint

Repaint lalki bobasa z użyciem spreju Vallejo Acrylic Matt Varnish Spray./ Baby doll repaint


      W dzisiejszym poście chciałam przedstawić wyniki mojego repaintu lalki bobasa, z użyciem nowego utrwalacza do zabezpieczania malunków -Vallejo Acrylic Matt Varnish Spray.

      Kupiłam go zamiast słynnego już MSC, bo szukałam alternatywy dla japońskiego toksycznego, choć skutecznego "śmierdziucha".

      Niewiele opinii w necie jest o akrylowym spraju Vallejo, zwłaszcza w kontekście zabezpieczania repaintów lalek, ale postanowiłam kupić i wypróbować sama, a nuż okaże się lepszy?

 

      Na lalce możecie zauważyć zacieki po spreju, który nałożony w nadmiarze daje "szklisty" efekt. Musiałam sprejować lalkę kilka razy, bo niestety Vallejo jest w zabezpieczaniu gorszy od MSC i potrzebuje więcej warstw by kredki się nie zmywały. 

      Wiem, że na zdjeciu guzik widać poszczególne kolory- mam dość tego cholernego złomu sprzed wieków, który nie potrafi oddać rzeczywistych kolorów zdjęcia ani szczegółów, ale na razie jestem zmuszona robić nim foty, więc nici z rzeczywistego pokazu moich "umiejętności".


     Mam parę obserwacji, co do zabezpieczania malunków tym sprejem, ale cały wykaz "za i przeciw" opublikuję w jednym z kolejnych postów wraz z wynikami sprejowania. 

[More informations about dolls repaints and  Vallejo Acrylic Matt Varnish Spray U can find in one of future posts]



OOAK baby doll repinted by using Vallejo Acrylic Matt Varnish Spray

 

lalka bobas repaint by Besu

lalka bobas repaint by Besu całe ciało



 Lalka przed repaintem (before repaint)

 

 




 

Ostatnia tej zimy zabawa na śniegu/Winter scene doll photos- Build a snowman.

Ostatnia tej zimy zabawa na śniegu/Winter scene doll photos- Build a snowman.

  

        Ostatnie zimowe scenki rodzajowe z udziałem figurek i lalki wrzucam tak na szybko nim wiosna zdoła się rozgościć na dobre i wszyscy będą wrzucać zdjęcia z kwiatkami:)

       Wybrałam się z moją zcustomizowaną (na bjd) Sandrą i Sylvaninami na lepienie bałwana i zjazd na sankach, ale "lodowaty" śnieg nie ułatwiał mi wbrew pozorom pracy. Także kiepski Szajsung się nie popisał przy robieniu zdjęć po światło, dlatego szału nie będzie. 

        Spośród kilkunastu ujęć wybrałam 2 najbardziej "ostre" (o ile można w ogóle mówić w takich kategoriach o podrasowanych w edytorze fotach słabym smartfonem ery dinozaurów!).


bjd doll on the snow with sylvanian families

lalka bjd  i figurki sylvanian na sankach na śniegu


Moje przemalowane lalki przez lata/Dolls repaints by Besu through the years

Moje przemalowane lalki przez lata/Dolls repaints by Besu through the years

   

        Witam w nowym poście z cyklu Repainty lalek! Chciałam przypomnieć moje lalkowe "staruszki", które przechodziły metamorfozę już kilkukrotnie i wciąż nie mogę z nimi dojść do ideału!

        Lalki, które widzicie to moja "podstawowa" rodzinka, moje pole treningowe do repaintów. Parę z nich już opuściło moją lalkową posiadłość by zagościć w domach innych osób (biedna Mary "umarła" po ostatniej operacji plastycznej 🙀).

       Z każdym repaintem wydaje mi się, że to jednak pierwotny był najlepszy, pomimo że niezbyt dokładny. Mam tak zwłaszcza w stosunku do Samiry, która po wielu malowaniach ma wręcz gigantyczne usta (i przypomina raczej "insta modelkę" niż lalkę Fashion Royalty) 😄.

 

 Dolls custom repaint made by Besu

 

 Dastan (który ma już nowy dom, choć nie wiem gdzie!)


 

 

Kim (moja pierwsza zrepainowana lalka i do tego Bratz)- było to w 2013!


 

 

Loni (pierwszy repaint lalki w skali 1_12)

 

 


Ari (lalka marki no name, nazwana na cześć Ariel bo pierwotnie nią była)



Pamela (jedna z mich pierwszych lalek w kolekcji, nikt jej nie chciał w Giveaway kilka lat temu!)




 Miranda (lalka no name z rerootowanymi włosami, aktualnie "nieżyjąca")


 

 

 

Mary (Babcia, która niestety zakończyła życie podczas nieudanego liftingu)

 

 

 

Kimberly (nazwana na cześć Kim Kardashian, jeden z moich ostanich repaintów)

 


 

 

Dajcie znać, która wersja każdej z lalek, przypadła wam do gustu!



Nowe oblicze Sandry/BJD Pukifee Ante size doll (Baboliy)- new faceup

Nowe oblicze Sandry/BJD Pukifee Ante size doll (Baboliy)- new faceup

  

             Jakieś kilka miesięcy temu jeszcze przed Halloween zmieniłam Sandrze makijaż i oczy, bo jak wspominałam wcześniejszej poprzednie były za bardzo wpadnięte. Wstawiłam jej brązowe tęczówki a makijaż wykonałam w kolorach ciepłych zainspirowana innym makijażem od bjd widzianym na Insta.            

           Jako że musiałam zakryć plastikowe oczodoły taśmą malarską w obawie przed zasprejowaniem tęczówek werniksem, którego potem nie dałoby się usunąć, nie wiedziałam jak te kolory będą współgrać ze sobą. Szoku doznałam kiedy wreszcie zdjęłam taśmę! Jak w gębę walnął- wampirzyca ze Zmierzchu!

          Nie ma co ukrywać, że jej nowy look jest trochę upiorny, przynajmniej jak dla mnie i widzę przerwy między rzęsami w okolicy lewego oka, ale dam sobie siana z ponownym repaintem. Niech będzie tak jak jest bo zawsze mogło być gorzej!




Buszującą w zbożu

           

               Poprzednia facjata prezentowała się tak- nie wiem czy nie lepiej? Ówczesne oczyska z rzęsami wyglądają trochę niepokojąco- jak upiór, który wpatruje się w ciebie z pytaniem: "Mogę zeżreć twoją nogę jak już wreszcie kopniesz w kalendarz?". A może to tylko moja bujna wyobraźnia?😱





              Co sądzicie? Który wizerunek był lepszy? A może ten pierwszy który opublikowałam w poście Witaj Sandro w moim małym świecie ? Dajcie znać w komentarzu, bym wiedział na przyszłość w którym kierunku pójść.


Sukienka i czerwone papucie dla lalki w typie BJD/Handmade dress for small ball jointed doll

Sukienka i czerwone papucie dla lalki w typie BJD/Handmade dress for small ball jointed doll


                       Sandra ma nowy look- zrerootowałam jej włosy, co było drogą przez mękę bo wyszły bardzo grube (jak zwykle przy rerootach) i zrobiłam nowy makijaż. Myślę że wygląda bardziej jak BJD choć daleko jej do Pukifee Ante, którą zawsze chciałam mieć (no może od kilku lat... jak zainteresowałam się lalkami BJD).
                     Wpadkę zaliczyłam przy oczach do wstawiłam w już istniejące, nowe źrenice nie przymierzając wcześniej czy wszystko siedzi na miejscu! Poprzednie były grubsze i teraz biedulka ma wpadnięte źrenice choć widać to dopiero z boku. Nie będę już ich wyjmować bo znów uszkodzę repaint a nie mam już MSC żeby poprawić makijaż.

                    Zdjęcie poniżej wykonałam na cotygodniową zabawę #monday4dolls (u @bella_belladoll) w której często biorę udział na Insta. Tematem była sukienka, dlatego pokusiłam się o zdjęcia w tej którą, zaczęłam szyć z myślą o sesji światecznej ale nie skończyłam, więc późniejszy temat spadł mi z nieba 😊 Wiem, sukienka nie prezentuje się profesjonalnie, bo maszyna (właściwie mała "maszynka" do ręcznego szycia) mi siadła i musiałam ręcznie większość zszywać.


P.S. Papucie zrobiłam z futerka przyczepionego do słuchawek do telefonu. Trochę za bardzo wycięłam pięty dlatego non stop spadają.



 
                       A to taki mały podgląd z rerootu. I wcale się nie chwalę tym krzywym bajeranckim ciężkim fotelem, który zmajstrowałam kilka miesięcy temu! O nim i innych meblach będzie inny post.



Copyright © Besu-dolls and miniatures , Blogger