16.05.2014

Moja kolekcja lalek cz.I/My dolls - part.I


                  Czas się wlecze a ja umieram z nudów... Wstaję, jem [właściwie to 1 posiłek- zaczynam rano a kończę wieczorem:)], oglądam TV, narzekam na pogodę i brak kasy na dobrą świetlówkę potrzebną do lampki "studyjnej"... Nic tylko strzelić sobie w łeb! Znów brak, brak i jeszcze raz brak:
  • kasy, 
  • możliwości, 
  • dobrego aparatu,
  • własnego kawałka kąta (właściwie to ogromnego pokoju, w którym można pomieścić moją całą menażerie i mnóstwo "narzędzi artystycznych"!),
  • komputera vel. laptopa (od ponad roku przesiaduję po bibliotekach by wyskrobać parę słów)
oraz wymarzonych lalek!

                         No cóż zadowolę się na razie tym co mam, a mianowicie:
  1. 7-ma lalkami Bratz ( serii nie kojarzę, ale jest wśród nich łyżwiarka z totalnie plastikowym ciałkiem i mechanizmem podnoszenia rąk)
  2.  2-ma lalkami Moxie Girlz 
  3. lalkami Barbie (3 + mała piegowata oraz dobra wróżka z "Krainy Oz") i Kenem od Mattela oraz Pocahontas od Simby
  4. 3-ma lalkami w typie dzieci- Sana ( 4 Ever best friends), blondyneczka vintage (lata 80) od Mattel oraz rockowy maluch w typie Bratz
                Na razie tyle- choć zalegających lalek mam trochę więcej. Właściwie to dzielę lalki na takie, które idą na repainty i takie, które mogę opchnąć w przyszłości oraz okazy, które na razie cieszą moje oko swoją obecnością, bo są w jakiś sposób "unique" (tak, tak vintage!- mam małą rodzinkę- sesja niebawem).
              Jak widać jestem raczej zbieraczem (prawie nałogowym) a nie typowym kolekcjonerem lalek. Lubię lalki różne, niepowtarzalne, ładnie wyglądające i niespotykane często w naszym kraju..., taaaaak, mam taką jedną vintage z gigantycznym mocowaniem na łeb- w życiu nie wiedziałam, że można dojść do takiego absurdu! Nowoczesne mocowania głów od Mattel'a to horror ale tamto to dopiero kuriozum!

            Next, czyli niebawem przedstawię dalszą część "mojej kolekcji" i nie tylko w skali 1:6. Mam też fajnych przystojniaków (mięśniaków) w skali jakieś 1:7 lub1:8 oraz trochę "zwierzątek"!
 Na razie 1-sza cześć kolekcji moich lalek:

BRATZ





MOXIE



KIDS



BARBIE AND SIMILAR





                Jak zwykle sesje miały wyglądać trochę inaczej, ale co można zdziałać mając biurkową lampkę ze zwykłą 40 W żarówką, kompaktowy aparat pamiętający ubiegłe stulecie i 1/100 posiadanych lalkowych rekwizytów, (reszta został w mieszkaniu rodziców)?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...